Dreamhost newsletter

Co miesiąc (w praktyce jednak różnie bywa) dostaję newsletter od nich. Zawsze, kiedy dostanę nowy newsletter na skrzynkę rzucam praktycznie wszystko (jeżeli tylko się da) i wgryzam się z zacięciem maniaka w jego treść. Muszę też powiedzieć, że jest w co się wgryzać – sama ilość tekstu jest imponująca (nie wiem ile by wyszło po wydrukowaniu tego, ale podejrzewam, że ze 2-3 strony A4). Normalnie taka ilość tekstu odstraszyłaby człowieka; pierwszym razem mnie też odrzuciło – pomyślałem sobie, że to typowo amerykańskie lanie wody – fakt – ale jakże przyjemne w czytaniu :) Pomimo tego, że można przeczytać w tym małym dziele o nowych funkcjach w moim panelu administracyjnym serwera czy też dlaczego przez kilka godzin wszystkie serwery Dreamhost nie działały, co zasadniczo nie byłoby zbyt ciekawe jeżeli nas to w żaden sposób nie dotknęło, to w jakiś sposób piszącemu udało się przekonać mnie do tego, aby czytać dalej.

Im dalej tym ciekawiej…. chociaż najlepszy jest zawsze początek, który jest kompletnie nieformalny – czasami odnoszę wrażenie jakby grupą docelową, do której jest kierowany newsletter byli nastolatkowie. Kiedy dostałem ostatnio e-mail z nową porcją nieistotnych faktów od mojego „hostingodawcy” zacząłem czytać – pierwsze, co rzuca się w oczy to humor tryskający z każdego wręcz zdania. Jak do tej pory był to najciekawszy newsletter jaki dostałem i chociaż przeczytanie go zajęło mi prawie 10 minut to było to jedne z najlepszych 10 minut w tym miesiącu :) W trakcie czytania nie raz wybuchałem śmiechem – tego już nie muszę komentować ;)

Polskim firmom daleko do tego, – chociaż z drugiej strony zawsze można wynająć kogoś do pisania tekstów (tak robi właśnie Dreamhost – piszący sam o tym wspomina).

Żeby nie być gołosłownym możesz przeczytać treść newslettera tutaj. Osobiście uważam, że taka forma budowania relacji z klientem jest świetnym sposobem na zapewnienie sobie jego lojalności – i jak widać takie narzędzie jest skuteczne nie tylko w przypadku sklepów internetowych czy stron zawierających wiedzę na temat e-biznesu, marketingu czy innych. Pokuszę się o stwierdzenie, że to narzędzie można z powodzeniem zastosować w każdym biznesie.

Jeżeli kiedykolwiek bym zmieniał hosting to na pewno będzie mi tego brakować.

Zostaw odpowiedź