Dlaczego warto jeździć na zloty ?

1. Jest świeże powietrze (zazwyczaj)
2. Można się zrelaksować (zawsze)
3. Poznaje się dość dobrze ludzi (zawsze)

1. W przypadku pierwszego zlotu eBiznesmeni.pl było trochę świeżego powietrza (na mniej oficjalnym byliśmy w Krakowie więc się nie liczy). Tym razem oficjalnym  miejscem zlotu był ośrodek "Kemping na Złotej Górze" – złota nie było ale za to góra całkiem spora. Przynajmniej ciekawie się na nią samochodem jechało. Najwięcej jednak świeżego powietrza udało się zażyć drugiego dnia, który to upłynął po znakiem zwiedzania okolic Ojcowa (polegało to w zasadzie na łażeniu po lasach w tą i z powrotem).

Ostateczny efekt tego plątania się był taki, że niektórych rozbolały nogi i jak się okazało żadne piwo, które mieliśmy pod ręką nie było w stanie uśmierzyć tego bólu. Po powrocie do domu na swoje śmieci każdy z pewnością miał dobrze dotlenione szare komórki i łatwiej mu się myślało.

2. Relaks był i to konkretny – kompletne odcięcie od naszych internetowych biznesów. Z początku było to trochę dziwne ale myślę, że w końcu przyzwyczaiłbym się. Jeżeli jeszcze udałoby mi się znaleźć kogoś w zastępstwo takie wypady można by organizować częściej i nieco dłuższe.

Efekt – w zasadzie taki sam jak w punkcie 1 – czyli umysł wolny od spraw bieżących mógł się spokojnie zregenerować (w razie czego mieliśmy różnego rodzaju środki dopingujące w porcjach od 0,5 do 5l ;) ). W moim przypadku po powrocie do domu stwierdziłem, że zmęczenie psychiczne, które odczuwałem kilka dni temu całkowicie minęło.

3. Trzecim efektem przebywania razem jest oczywiście to, że poznaje się ludzi lepiej niż poprzez rozmowy na forum – w Internecie nie widzimy jaką minę ma nasz rozmówca kiedy wygłasza pewne zadanie, nie słyszymy też jakim tonem to mówi. Nie mamy pojęcia również czy traktuje innych jak ludzi czy tylko jak darmową siłę roboczą do pompowania materaca. Może też tak być, że zupełnie inne osoby okazują się o wiele bardziej przyjazne i pomocne niż się zakładało w wyniku czego skutkuje to nową i całkiem wartościową znajomością.

Po samym zachowaniu konkretnej osoby w trakcie zwykłego śniadania, kiedy to co dopiero otwarło się oczy – skutkuje wieloma ciekawymi obserwacjami.

Jak zwykle w efekcie tych wszystkich obserwacji można sobie wyrobić swój subiektywny pogląd na daną osobę i podjąć decyzję o podjęciu współpracy z nią czy nie. Oczywiście biznes to kasa, a tutaj nie zawsze ważne jest czy kogoś się lubi czy też nie za bardzo – ponieważ ważniejsze tutaj jest czy zlecone zadanie taka osoba czy firma wykona rzetelnie. Jeżeli tak, to swoje uprzedzenia warto odłożyć na bok, bo może się okazać, że były niesłuszne. Jeżeli jednak działanie firmy potwierdza przypuszczenia to cóż – niech się bujają.

Kot :)Co ja wyniosłem ze zlotu ? 
Niewiele brakło i wyniósłbym kota
.

Poza tym teraz już wiem komu zlecę pozycjonowane mojego sklepu, gdzie zamierzam opychać modele samolotów i innego żelastwa pełzająco-toczącego się (w zasadzie to "żelastwo" jest plastikowe ;) ).

Będzie to firma, o której myślałem wcześniej ale z braku informacji jakoś nie mogłem się zdecydować – skłaniałem się nawet w innym kierunku – tera, kiedy poznałem bliżej ludzi za nią stojących (na razie w dość symbolicznych ilościach) postanowiłem dać im szansę i już zacząłem negocjacje wstępne, a za solidne przygotowanie zostałem nawet pochwalony. Czyli 36 zł wydane na książkę "Marketing Google" się przydało..

Wszystko oczywiście wyjdzie w praniu więc mam szczerą nadzieję, że nie będę miał powodu do kupowania shotgun’a, żeby nieco zmotywować

Zostaw odpowiedź