Kto da niżej ?
Opublikowano 21 August 2007 autor: Wojciech Bogacz | Kategoria: IT i komputeryzacja, przemyslenia, relaks | Komentarze (4)
Niedawno Kamil napisał na swoim blogu jak łatwo wykorzystywać niektóre – jak mogłoby się wydawać przestarzałe już rzeczy – jako przykład dał komputer. Zgadzam się z nim w tej kwestii całkowicie bo przecież jeszcze siedem lat temu procesor 300MHz uznawany był za wystarczający. I co ? Dało się wtedy pracować ? No i karta graficzna a 8MB pamięci też była standardem (chociaż były to czasy, kiedy rynek był atakowany przez VooDoo 2 które mogło mieć 12 MB i w dodatku mogło pracować w parach dając nieznane dotąd możliwości).
Ja wtedy również posiadałem procesor 300 MHz i jedynie 32 MB pamięci ram oraz grafikę z 4 MB. Czasy były piękne i Windows 95 śmigał aż miło. Sporo gier też działało (niezapomniany Carmageddon). Ha ! Nawet Internet działał prawidłowo – fakt, że wtedy był dostęp przez modem zazwyczaj no i nie było tych wszędobylskich reklam a jedynym portalem była Wirtualna Polska i Onet
Kiedy dziś postanowimy wyciągnąć stary komputer z szafki (pod warunkiem, że nie został zamieniony na %) to okazuje się, że działa zupełnie jak lata temu. Pewnie, że jest na nim Windows 95 i Office 97 ale co z tego ? Da się napisać tekst ? Sprawdzi pisownię ? Wyjustuje ? No i jeszcze są znane i lubiane przez wszystkich skróty klawiszowe.
Dziś jest zupełnie co innego – procesory dwurdzeniowe, czterordzeniowe a niedługo pewnie i kto-wie-ile-rdzeniowe. Biję pokłony przed nimi bo wiem co potrafią i wiem że są one zbawieniem dla wszelkich osób parających się obróbką i edycją materiałów wideo – teraz będą mieli więcej czasu na browar
Oczywiście pod warunkiem, że nie zbankrutują po zakupie takiego potwora. Karty graficzne też już od dawna prą do przodu szybciej niż rakiety ziemia-powietrze. Gry coraz bardziej cieszą oko (chociaż carmageddon w tej kwestii nie pozostaje wiele w tyle pomimo swojego wieku).
Wracając jednak do używania staroci na swoją obronę mogę napisać, że wiele tekstów (łącznie z tym) powstało na komputerze z procesorem Pentium 100 MHz (tyle, że ramu ma to coś już 80 MB
) i dyskiem 800 MB. Nie posiada to coś nawet napędu CD (jest to laptop IBM 760E) ale wrzuciłem mu kartę sieciową więc podpinam kabelek i jestem w sieci.
Z tym komputerem to jest trochę takie zboczenie – przynajmniej widać, że się odróżniam. Mam więc laptopa z przed 10-ciu lat i w dodatku jest on (poza brakiem baterii) całkowicie użyteczny – nadaje się idealnie do blogowania a nawet prowadzenia sklepu internetowego czy strony. Fakt – matryca 800×600 w wielu przypadkach okazuje się nie wystarczająca (chociaż przemiłym wyjątkiem jest strona Shrew oraz jej blog, które wydają się stworzone z myślą o takich zbokach jak ja.
W mojej jak na razie mikrofirmie pracuje wiele takich zabytków, które wykorzystuję do zadań, które wykonują idealnie pomimo tego, że ich moc obliczeniowa jest nie większa niż współczesnego kalkulatora. A czy Ty też masz coś takiego w domu lub firmie ?

21 August 2007 o godz. 12:25
Jeszcze niedawno miałem starego PC z 200 mhz
Teraz został po nim tylko procesor
21 August 2007 o godz. 12:38
Mając świadomość, że niektórzy jeszcze posiadają 800×600 celowo nie zmieniałam wymiarów bloga. Korciło mnie kilka razy, ale zawsze mi przechodziło, kiedy widziałam, jak wyglądam mój blog u brata (800×600) i jak będzie wyglądał, kiedy dokonam zmian.
30 August 2007 o godz. 02:46
ja mam stary ( bo z 2000r ) pc i nie narzekam
pracować się na nim da a to że np nie ma w standardzie stacji DVD też można rozwiązać
6 January 2008 o godz. 14:00
[...] do pisania bloga wystarczy P100). Posted in IT i komputeryzacja, przemyslenia by Wojciech Bogacz RSS 2.0 *Imi [...]