Kupił oryginał a i tak woli pirata

Woli mieć piracki Windows XP niż oryginalną Vistę – to usłyszałem z ust jednego z moich klientów kiedy męczyłem się z pewnym programem i za nic nie chciał zadziałać. Na komputerze była Vista. Kolega więc zapytał czy da się na tym sprzęcie zainstalować XP i po jakichś dwóch minutach klikania odpowiedziałem że tak. 

Jak więc znam życie – przyjdzie i każe mi ten system instalować. Jego sprawa – chociaż ja gdybym zapłacił za system to naprawdę robiłbym co w mojej mocy (chociaż bez przesady), żeby go dopasować do moich potrzeb i żeby działał jak najsprawniej. Wiem, że Vista zjada nieprzyzwoicie dużo zasobów komputera, robi wiele rzeczy, których nie powinna (np. jak chcę skopiować jakiś plik z płyty na dysk to przez 15 sekund mam napis „obliczanie czasu potrzebnego do wykonania operacji” a przez kolejne 5 sekund „kopiowanie”). To jest tak samo, jak pisał Kamil o prowadzeniu księgowości i kosztach z tymi związanych – czasami jakby jej nie było to przedsiębiorca byłby bogatszy i Państwo także.

Jestem jednak przekonany, że skoro kolega dowiedział się, że furtka z napisem „XP” jest otwarta to odwiedzi mnie w niedługim czasie. Dla mnie jest to tylko powód do zadowolenia bo przez dwie godziny będę miał zajęcie za które wpadnie nieco więcej niż na wino, no i kolejny klient będzie zadowolony.

Jak więc widać, ludzie nadal wolą używać nielegalnego softu jeżeli tylko jest im to na rękę i mają kompletnie gdzieś całą resztę. Jestem w stanie zrozumieć – jest to użytek domowy – OK. Sam też świętym nie jestem – chociaż jeżeli używam softu do spraw firmowych to jest on legalny. A jak czegoś brak to ratuję się jakimś freewarem.

Odpowiedzi: 3 do wpisu “Kupił oryginał a i tak woli pirata”

  1. Jeżeli chodzi o Viste to ten system powala tak naprawde XP’ka, co prawda sam oczekuje na SP do visty, który poprawi kilka błędów – jednak większość rzeczy jak np. kopiowanie z płyty da się przyspieszyć wyłączając indexowanie. Jednak plotki które kilka “troli” puściło o Viscie są jak najbardziej omylne, jednak ziarenko prawdy jest – każdy chyba pamięta jaki to XP byl … i jak wszyscy z 98 nie przejda, po SP2 wszystko ucichlo na dobre :-)

  2. Fakt – byłem uprzedzony do XP (zanim były do niego jakiekolwiek poprawki) bo ciężko było na nim pracować. Teraz mam SP2 i jest zero problemów.

    Myślę, że powoli z Vistą też tak będzie, i z pewnością da się go nieco przyspieszyć przez włączenie jednego a wyłączenie drugiego :)

  3. Wyjdzie SP2 do Visty to w tym czasie powinien pojawic sie nowy windows i znowu zaczna sie narzekania na kolejny system i chwalenie visty sp2 :D

Zostaw odpowiedź