Import, święta, biurokracja czyli mini poradnik krok po kroku

Przełom roku 2007/2008 był dla mnie dość ciekawy i w pewnym sensie pozwolił mi nauczyć się wiele nowego o działaniu urzędów celnych w Polsce.

Okazało się, że załatwienie wszelkich formalności celnych w grudniu może się wydłużyć nawet do ponad miesiąca – poniżej może przestawię krok po kroku jak wygląda ta procedura i może wtedy będzie jasne.

1. Otrzymuję zawiadomienie z urzędu celnego w Bytomiu, że przyszła paczka i trzeba ją oclić.
2. Tego samego dnia skanuję to zawiadomienie i wraz z informacją o typie oraz cenie towaru wysyłam e-mailem do agencji celnej (o tych później) i proszę o wypełnienie deklaracji SAD.
3. Cztery do pięciu dni roboczych później dostaję z agencji celnej wypełnioną deklarację, podpisuję ją w odpowiednich miejscach, dołączam wydruk z listą towarów ich typem i wartością, kopię NIP, Regon oraz wpisu do ewidencji działalności gospodarczej.
4. Po około siedmiu dniach roboczych otrzymuję kolejny list z urzędu celnego w Bytomiu, tym razem z informacją o tym ile zapłacić i na jakie konto.
5. Tego samego dnia zlecam przelew.
6. Po około kolejnym tygodniu otrzymuję towar do ręki

W tym momencie jest to już nie istotne ale po około kolejnych kilku dniach otrzymuję kolejny list z urzędu celnego z moją (wcześniej podpisaną) deklaracją SAD i listem z prośbą o podpisanie jej po raz drugi w tym samym polu co poprzednio ale tym razem jeszcze ma być bieżąca data. Taką deklarację muszę odesłać na mój koszt (najlepiej poleconym, żeby wtedy nie było problemu).

Jeżeli wszystko idzie sprawnie to całość zajmuje najkrócej dwa tygodnie robocze, ale w wyżej wymienionym okresie trwała od końca listopada to pierwszego tygodnia stycznia.

Wszystko można jednak przyspieszyć.

Ad.2 Można wypełnić deklarację i wysłać ją pocztą do urzędu celnego następnego dnia roboczego, problem w tym, że trzeba dojechać do takiej agencji a w moim przypadku jest to dodatkowe 35 zł i co najmniej 4 godziny stracone, jeżeli jednak masz taką agencję niedaleko to warto poświęcić godzinę. Czasami problem jest z ceną za usługę, mnie ona kosztuje 40 zł netto ale są agencje które zaśpiewały 100 zł ! Tak więc czasami można mieć taniej a poczekać dłużej, jeżeli przesyłka nie musi dotrzeć na konkretny termin.

Ad.4 Tą część można usprawnić bez żadnych kosztów. Jeżeli chociaż raz przeszło się tą procedurę to numer konta już jest a kwota do zapłaty widnieje na deklaracji SAD w pozycjach A00 (cło) oraz B00 (VAT). Jak zwykle jest duże ALE. W tytule przelewu należy podać numer zgłoszenia celnego (tzw. OGL), który to dopiero jest przyznawany przez urząd celny po trzymaniu kompletu dokumentów od nas (czyli SAD i dokumenty firmowe).

Ad.5 Normalnie OGL dostaje się listem ale można np. po trzech dniach roboczych od wysłania SADu do urzędu celnego zadzwonić do nich i zapytać się, czy już jest OGL – jeżeli tak to wystarczy zapisać i gotowe – robimy przelew i czekamy na paczkę, a list z numerem OGL można już zignorować.

Następnym razem napiszę jak to zrobić jeszcze szybciej, chociaż sposób nie zawsze działa ;)

Odpowiedzi: 3 do wpisu “Import, święta, biurokracja czyli mini poradnik krok po kroku”

  1. Witek napisał(a):
    10 February 2008 o godz. 07:24

    Nawet nie wiedziałem, że jest fizycznie możliwe aż tak bardzo przeciągnąć odbiór przesyłki z cła – ale w tym przypadku mam tę nikczemną przewagę, że akurat w Bytomiu mieszkam :)

    Ad. 3. Czy nie można po prostu dać pełnomocnictwa agencji celnej, aby złożyła deklarację w naszym imieniu? (Robiłem tak, gdy paczki przychodziły mi przez Warszawę, aczkolwiek z różnych przyczyn błyskawicznie z tego zrezygnowałem.) Agencja robi SAD, zanoszą to do urzędu, urząd przyjmuje SAD, po czym można dowiedzieć się telefonicznie w agencji ile mamy zapłacić, konto itd.
    Wszystko to jest gotowe najwyżej na następny dzień roboczy, wpłacamy i możemy odbierać.

    Pełnomocnictwo jednak zapewne trochę kosztuje, więc:

    Z racji tego, że w Bytomiu żaden z boków trójkąta urząd celny-agencja celna-poczta nie ma więcej jak 100 metrów, to wizyta osobista pozwala załatwić wszystko (czyli od momentu przyniesienia papierów do agencji do momentu gotowości przesyłki do odbioru) w 2-4 godziny.

    Osoba zamiejscowa oczywiście może dla zaoszczędzenia czasu przesłać dane do agencji mailem i stawić się na miejscu dopiero gdy SAD będzie wypisany, wtedy idziemy z nim na drugą stronę ulicy, w urzędzie to przyjmują i zasadniczo robią to na poczekaniu, chyba że stwierdzą, że trzeba zrobić rewizję lub też przyszliśmy bardzo późno po południu. Jeśli nie, to pani daje nam od razu druczek do wpłaty na poczcie, po chwili wracamy z poczty z dowodem wpłaty, bierzemy paczkę w łapki i gotowe :)

    Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli stawimy się w bytomskim urzędzie w miarę wcześnie rano (8-9), to niemożliwe jest, by nie dostać paczki tego samego dnia.

    A rzeczona agencja za wypisanie SAD-u bierze 50 zł, jeśli w przesyłce jest tylko jeden rodzaj towaru plus 10 zł za każde dwa następne rodzaje.

    Jeżeli ktoś liczy każdy grosz, to zapewne wypisanie SAD-u w mniejszej agencji za 40 zł plus koszt dwóch poleconych (jeśli dobrze zrozumiałem) jest tańszym sposobem, ale żeby aż miesiąc?

    I ciekawi mnie, co znaczy “jeszcze szybciej, chociaż sposób nie zawsze działa”? :)

  2. Dziękuję za wyczerpujący komentarz – teraz przynajmniej wiadomo, że można na prawdę szybko to zrobić.

    Faktycznie można dać pełnomocnistwo jakiejś agencji celnej – jeżeli tylko da się dać to pełnomocnictwo tejże agencji z “trójkąta bytomskiego” to pewnie byłoby ekspresem. Te 10 zł więcej to żadna różnica w przyadku paczek chociażby za 500 zł. Podejrzewam też, że w przypadku bycia stałym klientem jakiejś agencji to mogą nawet sami wpłacać należności celne (np. DHL tak robi) a potem sobie odbierają przysyłając fakturę.

    Zedecydowanie też nie znam szybszego sposobu na odprawę celną przesyłki niż załatwienie tego osobiście. Nigdy nie wiadomo czy kiedyś się nie skuszę bo do Bytomia też nie mam znowu tak daleko, ale podróż samochodem kosztowałaby ze 100 zł, więc musiałoby mi bardzo na czasie zależeć.

  3. Robert napisał(a):
    27 February 2008 o godz. 08:37

    witam znam jeszcze jeden sposob bardzo szybki a mianowicie dzwoncie na poczte do trujkąta bytomskiego proście Pana Janiec on ustali pozycje ksiegi znajdzie rachunek pogoni sprawe i bedzie git. SPRAWDZONE OSOBIŚCIE

Zostaw odpowiedź