Jak (nie)wysyłać paczek na poczcie

Wysyłając zamówienia samemu widzi się na poczcie ciekawe rzeczy. Ostatnio zaobserwowałem dwóch jegomościów (mniejszego i większego), którzy byli wzorem jak nie powinno się wysyłać paczek.

jak_nie_pakowac_paczek.jpgKiedy przychodzisz na pocztę miej wypełnione wszystkie druczki i przekazy. Faceci, o których mowa wyżej mieli tylko kartkę a adresami, a wszystkie paczki były wysyłane za pobraniem co oznacza, że musieli na każdej wpisać sporo danych – na mój gust jakieś 5 minut na jedną paczkę, żeby było OK. Paczek mieli tylko (aż ??) trzy – ich wysłanie zajęło nieco więcej niż 15 minut o czym dalej. W każdym razie kiedy oni pisali, ja stałem za nimi i gapiłem się na panią w okienku, która gapiła się na nich, bo musiała na nich czekać. Gapił się też jeden z facetów, jak drugi wypełnia papierki. Bardzo efektywna współpraca.

Poza tym paczki należy pakować solidnie (tak, żeby ich zawartość przetrwała upadek co najmniej z drugiego piętra), i nie pozostawały po nich czarne plamy oleju na posadzce. Nie wspomnę też o wyglądzie pozostałych paczek – po prostu „coś” owinięte papierem i z grubsza taśmą do pakowania. Ani to kwadrat, ani koło – po prostu taki dziwny stwór – druga, która miała być sześcianem tez jakoś nie wyszła…

Wszystko to w dodatku działo się jakieś 20 minut przed godziną 15-tą, co dla mnie oznaczało, że albo moje paczki wyjdą dziś, albo jutro. Udało się na szczęście, jednak uświadomiłem sobie przy okazji, żeby nigdy czegoś takiego nie odstawić. To co odstawiali ci kolesie to może nie był szczyt chamstwa, ale zdecydowanie nadużycie dobrych obyczajów. Świadomie wstrzymali kolejkę, i mieli szczęście, że nie było żadnej babci, której akurat spieszy się na BUS’a….

Jedna odpowiedź do wpisu “Jak (nie)wysyłać paczek na poczcie”

  1. Krzysiek napisał(a):
    14 September 2008 o godz. 01:39

    Hello,

    No nieźle, przecież większość druczków poczty można pobrać w domu z ich strony i wypełnić / wydrukować :-) co za barany.

    A ja dodam jeszcze, że zdarzyło mi się dostać paczkę, która niby wyglądała prawidłowo, ale też była przykładem bezmyślnego pakowania. Zamawiałem u autoryzowanego dystrybutora Nokii jeden telefon, przyszła paczka kurierem, wielkości około 40 x 20 x20 cm ładnie oklejona, nawet z napisami paczka pakowana w obecności kamer, zaglądam do środka, a tam lata sobie jeden telefon w małym kartoniku 10 x 10 x 5 cm. To się nazywa oszczędność.

Zostaw odpowiedź