E-day czyli targi modelarskie od środka

19-go września udało mi się dotrzeć moją „okazją” do na imprezę, która z początku miała być targami modelarskimi a okazała się dodatkowo konkursem.

Impreza ta to zasadniczo konkurs modelarski odbywający się w dniach 20-21 września , ale tak na prawdę wszystko skupia się wokół tych, którzy przyjechali coś sprzedać (czyli inne sklepy modelarskie), tak więc targi połączone z wystawą to chyba lepsze określenie.

Część konkursowa niespecjalnie mnie interesowała, za to miałem co oglądać i w ten sposób zrobiłem masę fotografii. Normalnie powiedziałbym, że pewne rzeczy są niemożliwe, ale dla modelarzy najwyraźniej jest to termin zupełnie obcy. Niektóre z modeli wymagały niesamowitej precyzji przy ich montażu i malowaniu, inne nieco mniej. Najbardziej oczywiście powalały na nogi dioramy, które czasami składały się z budynku, kilku pojazdów i całej chmary żołnierzy tudzież innych osób. Mnie, jako laikowi czasami opadała przysłowiowa szczęka i jestem bardzo zadowolony, że miałem okazję zobaczyć niektóre prace.

Jako fan S-F i tym podobnych klimatów udokumentowałem chyba najlepiej te właśnie modele – najlepszy z nich moim zdaniem to scena z filmu „Obcy” (zdaje się z części 2), gdzie Ripley (żeński odpowiednik Rambo) naciera na „królową” roju obcych. Przepięknie zrobione i zdecydowanie można czymś takim nastraszyć dzieci, jeżeli nie chcą iść spać ;) Były też jakieś modele związane ze Star Wars oraz wyłącznie jeden ze Star Teka (na mój gust skandal) – żeby to był chociaż Enterprise jakiś a tutaj ktoś sobie zmontował prom żywcem wyjęty z hangaru Enterprise D.

Było też oczywiście sporo pracy przy rozkładaniu stanowiska, potem ujarzmianiu żądnego modeli tłumu a potem składaniu tegoż samego stoiska tylko, że w lekkim pośpiechu, który okazał się zbędny, ponieważ umówione spotkanie nie doszło do skutku z powodu nie pojawienia się naszego przyjaciela Czecha, który zapomniał się stawić i musieliśmy jechać do jego firmy, która to znajdowała się w zaskakująco ciekawej okolicy (patrz zdjęcie obok ;)

Zasadniczo wyniosłem sporo wiedzy, kilka kontaktów i masę wizytówek – pozwoli mi to mam nadzieję, na poszerzenie oferty i w efekcie czego mój sklep modelarski na tym zyska.

Ból w tym, że w nocy, kiedy wyjechałem coś niedobrego porobiło się z moimi obydwoma sklepami (przypadek ?) co zauważyłem dopiero w piątek wieczorem, ale zmęczenie zrobiło swoje i po 20-tu minutach kombinowania niestety dałem sobie spokój. W sobotę nie dało rady nic robić, ale w niedzielę, czyli kiedy to piszę zgłosiłem sprawę do administratorów serwera i czekam na wyrok…

Na cele tego wpisu stworzyłem specjalną galerię (eday2008.wojciechbogacz.pl), w której znajdą się wszystkie fotki z imprezy i przy okazji kilka innych (Praga i te sprawy…)

P.S. – sądziłem, że język czeski jest prostszy a teraz wydaje mi się, że ma bliżej do rosyjskiego niż polskiego, na szczęście literki mają podobne ;)

P.S.2 – dziś kupiłem słownik polsko-czeski i jednak okazuje się, że czeski jest w miarę prostym językiem.

Tagi: , , ,

Zostaw odpowiedź