Jak dodać użytkownika w gadu-gadu ?

Przecież to oczywiste – niemniej jednak nie wszyscy to wiedzą, co mnie osobiście zaskakuje – czy niewiedza użytkowników komputerów może sięgnąć jeszcze głębiej czy już nie ? Ludzie bladego pojęcia nie mają o tym co kupili i marudzą, że nie działa kiedy wszystko jest OK., tylko to ich brak wiedzy zmusza ich to korzystania chociażby z moich usług.

Bardzo lubię „grzebać” przy komputerach i sprawia mi to przyjemność – na pewno większą niż wklepywanie nowych modeli do sklepu internetowego czy przygotowywanie aukcji na Allegro. Wprawdzie to, że zarabiam jak informatyk „do wzięcia” (tzn. wynajęcia ;) ) to przecież sklepy, które prowadzę są moim planem na dalszą przyszłość. Na razie jednak potrzebny był grosz, więc wyskoczyłem w teren i trochę go zarobiłem – przynajmniej można poznać dokładnie okolicę no i co najważniejsze niektóre drogi aż proszą się o nieprzestrzeganie przepisów drogowych ;)

Patrząc jednak na wszystko z góry to muszę stwierdzić, że o ile lubię sobie coś przy komputerze zrobić to na dłuższą metę zrezygnuję z tego zajęcia (poza rodziną i znajomymi nie będę nic robił), ponieważ zajmuje to zbyt wiele czasu, a zyski są z tego niewspółmiernie małe. Nowy rok daje pretekst do podwyżki – część klientów odpadnie ale ci co zostaną i tak zrekompensują różnicę a czasu będzie więcej.

W efekcie powinienem mieć właśnie czas i pieniądze na zainwestowanie w magazyn – tak, żeby towar był od ręki. Dobrym znakiem na nowy rok jest też mój powrót do google – moja wpadka przy przenoszeniu sklepu została chyba już „wybaczona”. Zabieram się więc za te małe detale o kolosalnym znaczeniu i pracuję dalej.

Teraz przynajmniej znam swój cel – w ciągu dwóch lat zamierzam zakupić obiekt mych westchnień – Mitsubishi 3000 GT – fakt – to już nieco stary samochód i planuję wydać nie więcej niż 20 000 zł. Dlaczego tylko tyle ? Bo jak na razie mam wątpliwości, czy zakup czegokolwiek droższego byłbym w stanie przeżyć ;)

Zasadniczo wydaje się to niezbyt logiczne – kupować sobie drogą zabawkę (chociaż w rzeczywistości taki samochód w zupełności spełni moje potrzeby i zastąpi obecny, chociaż będzie dwukrotnie droższy w eksploatacji , ale nadal będzie moim narzędziem). Mając więc takie „narzędzie” każdy wyjazd na pocztę czy do klienta będzie sprawiał przyjemność już w trakcie samej podróży ! A to z drugiej strony powinno samo w sobie motywować do dalszej pracy bo człowiek zadowolony pracuje skuteczniej. Już więc wyobrażam sobie kiedy wreszcie będę za kierownicą….

Na koniec (aby jak najlepszy) roku 2008 zyczę wszystkim (i sobie ;) )) spełnienia planów, marzeń i innych sennych mar, które nie dają Ci spać ;)

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 5 do wpisu “Jak dodać użytkownika w gadu-gadu ?”

  1. Wojtku, niestety większość takich problemów z oprogramowaniem tkwi głębiej – w wadach projektu. Usability wielu programów pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Nie każdy jest “komputerowcem”, jak my i nie ma obowiązku się na tym znać – ale przejrzysty, przemyślany i dostosowany do użytkownika projekt rozwiąże większość ewentualnych problemów.

  2. To prawda, że przyjazność dla użytkownika to podstawa. Niekiedy jednak ludziom nie chce się nawet pomyśleć dwie minuty. Wolą zapłacić.

    Z drugiej strony faktycznie pewna jak ja to nazywam “intuicja komputerowa” przydaje się – teraz mamy to wszędzie, co najlepiej widać w komórkach, telewizorach i innym sprzęcie RTV/AGD.

    Dopóki były gałki, suwaki i przełączniki ludzie sobie radzili. Kiedy widzą w telwizorze menu od razu dzwonią z prośbą o zaprogramowanie kanałó TV (a przecież ja też czasami muszę zerknąć w instrukcję, która i po polsku nawet jest). Większość ludzi poddaje się po prostu na starcie i rezygnują chociaż mogli by przy odrobinie chęci poradzić sobie sami.

  3. Sam trzymam się z daleka od przełączników i pokręteł w pralce :-) Więc się ludziom nie dziwię, bo niestety większość rzeczy z którymi wchodzimi w jakieś interakcje nie jest projektowana z myślą o laiku. Ale ten fakt daje nam pole do popisu, prawda? :-)

  4. Krzysztof Rusek napisał(a):
    4 January 2009 o godz. 03:09

    Ja uważam, że to dobrze iż większość ludzi kiedy spotyka się z problemem z komputerem czy programem, którego nie potrafi szybko sama rozwiązać decyduje się na pomoc fachowca. Jest to logiczne gdyż taki laik może i mógłby się wysilić, pomyśleć, poszukać w google i wreszcie opanować sytuację, ale zajęło by mu to z 5 razy więcej czasu niż specjaliście, który ma praktykę, wiedzę, umiejętności i nawet intuicję. Więc lepiej zapłacić 50 zł za szybkie rozwiązanie problemu, a w tym czasie taki gość może zrobić coś co umie i przyniesie mu korzyść. Będzie podwójnie zadowolony, bo szybko ma naprawiony sprzęt a w tym samym czasie np. zarobił 100 zł. I Ty też jesteś zadowolony bo zarobiłeś 50 zł :D

    Taki model jest szeroko stosowany w Stanach, kumpel który tam spędził prawie 4 lata “na robotach”uświadomił mi, że między innymi na tym polegała dynamika amerykańskiej gospodarki. W Polsce raczej jeszcze sporo osób woli sobie coś samemu “wydłubać” często nieudolnie niż zapłacić specjaliście.

  5. Często jednak jest tak, że ludzie mają czas – bo używają go do oglądania filmów na Youtube – jednak są po prostu leniwi (tak samo jak ja – pewnie tylko nieco bardziej ;) ) i w ten sposób zamiast się czegoś pożytecznego nauczyć i potem na tym zaoszczędzić wydają bezmyślnie pieniądze sądząc, że ja jakieś zaklęcia magiczne znam i komputery zaczynają działać ;)

    Faktycznie jednak – sytuacja ta jest dla mnie ze wszech stron korzystna i nie zamierzam z nią walczyć – ale jak ktoś pyta jak coś zrobiłem to tłumaczę – jak pojmie to jego zysk – jak nie to mój.

Zostaw odpowiedź