Czy to lenistwo czy może bezmyślność i niechlujstwo ?

Często zdarza mi się dostać potwierdzenie zamówienia, gdzie dane osobowe klienta są napisane małymi literami. Imię, nazwisko czy nazwa ulicy a nawet poczta. Czasami nawet nie ma kreski w kodzie kreskowym.

Najczęściej zdarza się to w przypadku Allegro, ale z moich sklepów także coś takiego czasami się trafi.

No i w tym miejscu zaczynam się zastanawiać – czy pisanie wszystkiego małymi literami to kolejny dowód na to, że świadomość podstawowych zasad działania internetu jest taki niska, czy to może kolejna wymówka dla dyskleksji – a może to kolejne przyzwyczajenie, że skoro Word poprawia zdania pisane małymi literami, to wpisanie czegoś w przeglądarkę da podobny efekt. Chociaż nie – skoro imię nie zostało poprawione to przecież chyba można się domyślić ?

Może to jakieś nieopanowane lenistwo, które nie pozwala wcisnąć klawisza Shift ? Albo myślnika w kodzie dać ? Chociaż najczęściej jest to po prostu wszystko małymi literami.

Dobrze, że nie drukuję żadnych etykiet adresowych automatycznie i sprawdzam to co jest wpisane a w razie potrzeby poprawiam.

Dla mnie wpisanie swojego imienia i nazwiska małymi literami (świadomie) oznaczałoby, że mam o sobie mniemanie gorsze niż o naszych politykach.

Osobiście, uważam, że po prostu jest to niechlujstwo i brak kultury (tzw. dzieci neostrady niekoniecznie są dziećmi). Czegoś takiego nie usprawiedliwia nawet brak wiedzy – jak ktoś potrafił zarejestrować się w sklepie czy założyć konto na Allegro to znaczy, że coś potrafi, tylko mu się nie chce, a to jest jeszcze gorsze….

Tagi: , , , ,

Odpowiedzi: 6 do wpisu “Czy to lenistwo czy może bezmyślność i niechlujstwo ?”

  1. To jeszcze pół biedy. Zabawniej jest, kiedy np. w Poważnej Firmie (bank, ubezpieczeniówka itp.) operator wpisze jakąś uwagę w drugie imię klienta (np. “klient mało wiarygodny”, “zalega z opłatami”), a potem to leci na masowy wydruk…

  2. Nie spotkałem się z czymś takim osobiście, ale myślę, że nawet w przypadku pisania małymi literami, jeżeli coś takiego poszłoby do masowego druku to i tak powinno dać się we znaki tym, co się podpisali małymi literami ;)

    Czasami też niedbalstwo daje się we znaki w sposób banalny – nie podadzą pełnego adresu (np.tylko numer bloku) i potem paczka wraca a ja telefonicznie dowiaduję się, że na końcu brakuje jakiejś cyfry czy litery i listonosz nie znalazł adresu. Potem jest tylko zdziwienie (udawane lub nie), kiedy mówię, że za ponowną wysyłkę trzeba zapłacić ponownie i dodatkowo 8 zł za zwrot paczki. Czasami daje to ponad 20 zł co też powinno odpowiednio zadziałać na taką osobę. Nie wspominając o conajmniej dwutygodniowym pośligu czasowym.

  3. Mnie też zaskakują osoby podpisujące się małymi literami. Tak samo jak denerwuje mnie nie używanie polskiej czcionki. Przecież taki Alt czy Shift nie jest trudno wcisnąć. A z tą niską samooceną z pewnością masz rację – taki podpis o tym świadczy. Tak jak pisanie zaimków osobowy wielką literą świadczy o szacunku dla czytającego nas. Ale o tym to już na prawdę mało kto pamięta.

  4. Staram się zarażać innych dobrymi obyczajami przestrzegania pisowni i zawsze piszę “Cię”, “Ty” z dużej litery, chyba, że jestem bardzo spoufalony z kimś :) Kiedyś byłem leniem, ale zauważyłem, że warto pisać jak należy i od tej pory tak robię.

    Wszelkie braki moich rozmówców albo ignoruję alob po prostu kulturalnie staram się ich “nawrócić” na stosowną stronę mocy ;)

  5. tomasz tkacz napisał(a):
    12 July 2009 o godz. 01:59

    a mi nie przeszkadzają małe litery, w zasadzie używam tylko ich. nie lubię też, jak ktoś pisze np. na GG “Twój” czy “Ciebie” z wielkiej litery. często uprzedzam wtedy, że będę używał tylko małych liter budząc zdziwienie. skoro jest to tylko “grzecznościowe” i “należy się każdemu” to według mnie nie ma żadnego sensu stosowanie tej formy kurtuazji. wyjątek u mnie stanowią skróty tak jak wspomniane GG albo imiona rozmówców.

  6. Wszystko jest kwestią umowy – liczy się też jednak fakt, że zdajesz sobie z tego sprawę.

    Mnie też czasami wygodniej jest pisać małymi literami, przedtem wręcz pisałem nawet bez polskich znaczków rozmawiając na GG (przyzwyczajenie z IRC’a). Teraz jednak używam polskich znaczków, bo uważam, że ich brak, kiedy można je stosować to już lekkie przegięcie i czasami może utrudnić przekaz… np. pisząc “brakło nam wody” a “brakło nam wódy” zostanie się zrozumianym na dwa różne sposoby…

Zostaw odpowiedź