Jak najtaniej magazynować dane ?
Opublikowano 2 May 2009 autor: Wojciech Bogacz | Kategoria: IT i komputeryzacja, przemyslenia | Komentarze (5)
Jak zwykle przejrzenie cen dysków twardych ujawniło ciekawe rzeczy. Chodzi mi tutaj o pewien model dysku Samsung F1 HD103UJ. Co też ten jakże tani kawałek twardziela ma do płyt DVD ? Całkiem sporo. Pod warunkiem, że potrzebujesz zmagazynować kilka terabajtów danych.
Przechowywanie dużych ilości danych (np. filmy, muzyka itd.) wymaga dużej ilości miejsca. Do tej pory koszt płyt DVD (jednowarstwowych) był nie do przebicia. Za 50 zł brutto można było mieć 100 sztuk przyzwoitej klasy płyt DVD i na nie spokojnie nagrać co trzeba. Wadą rozwiązania jest oczywiście coraz więcej płyt, trzeba prowadzić sobie dokładną dokumentację co jest gdzie itd. Nie mówiąc o czasie potrzebnym na nagranie tego na płyty, a w niektórych przypadkach (np. filmy w rozdzielczościach 1080p zajmujące po 10-11 GB) trzeba pakować i dzielić w archiwa mieszczące się na pojedynczą płytę DVD.
Tak więc w przypadku magazynowania danych na DVD poświęcamy czas na archiwizację i minimalnie utrudniamy sobie potem dostęp do danych.
W przypadku magazynowania danych na dysku znikają problemy nagrywania i dokumentowania. Oszczędzamy czas, i potem mamy natychmiastowy dostęp do danych (chyba, że dysk leży nieużywany w szufladzie – wtedy trzeba poświęcić kilka minut na podpięcie go do komputera).
Obecnie również koszt dysków spadł tak drastycznie, że opłaca się na nich trzymać dane (wyżej wymieniony dysk można kupić już za 350 zł). Daje to (celowo liczę, że dysk ma tylko 900GB bo zawsze jest mniej, niż deklaruje opis) – 39 groszy za 1GB (genialny wynik wg. mnie !). W tej cenie można dostać co najwyżej wyjątkowo marnej jakości płyty DVD.
Wydaje się więc że dysk lepszy. Pozornie. Zawsze można dysk zgubić, upuścić, paść ofiarą wirusa itd. Tak więc i tak trzeba zrobić kopię, a jak na razie najlepszym rozwiązaniem do tego są DVD jednowarstwowe (dwuwarstwowe kosztują po 4 zł więc cenowo odpadają).
Tak więc – rozwiązania są dwa (tak jak zrobił znajomy):
-
archiwizujemy na DVD i trzymamy w ciemnym pojemniku
-
trzymamy wszystko na dysku, ale na zasadzie, że kupujemy nowy, zapełniamy i chowamy do szuflady –
wg. mnie obecna awaryjność dysków niestety dyskfalifikuje je do ciągłej pracy (przynajmniej wyżej wymieniony).
Zawsze można kupić dyski przeznaczone do serwerów itd. – np. niektórzy producenci dają na nie 5 czy nawet 7 lat gwarancji. Niestety na dane gwarancji nikt nie da. Poza tym zazwyczaj ich koszt znacznie przekracza to w co tutaj celuję, a w przypadku takich dysków jak Raptor czy VelociRaptor koszt za 1GB również tutaj jest nieznośny.
Tak więc wg. mnie – najlepiej trzymać dane na DVD i jest spokój.

2 May 2009 o godz. 15:33
Wydaje mi się, że znalazłem nieścisłość. W jednym miejscu uznałeś, że 39gr/GB to bardzo dobry wynik.
Ale te 100 płyt za 50zł, o których piszesz w drugim akapicie ma łączną pojemność ok 430 GB, co daje niecałe 12 groszy za Gigabajt, a więc dużo lepiej niż dysk samsunga.
3 May 2009 o godz. 06:28
No i jest jeszcze trzecie rozwiązanie, archiwizacja danych poprzez Internet na serwery firm, które oferują taką usługę
4 May 2009 o godz. 04:02
Faktycznie przeliczyłem się – dzięki za zauważenie błędu.
Faktycznie więc wygląda to z jednej strony obiecująco, bo w końcu dyski ostro gonią cenowo na DVD, które to raczej nie stanieją już wyraźnie, a za rok dysk 1TB może kosztować 250 zł… Za dwa, jeżeli Blu-Ray nie stanieje zrównają się z DVD kompletnie.
Tak czy inaczej – dysk oszczędza czasu na początku, ale na mój gust jest zbyt niepewny.
Natomiast przechowywanie danych na serwerach innych firm ? Brrrr…. nieeeeee – absolutnie nie. Pod żadnym pozorem. Moje dane są moje
Najlepiej jeszcze je zaszyfrować.
5 May 2009 o godz. 14:39
Hehe, no i właśnie w takiej postaci są one przechowywane na serwerach. Tylko Ty możesz je odczytać gdyż dane są szyfrowane przed wysłaniem, a ponadto w czasie wysyłania Twoje połączenie jest szyfrowane jak podczas połączenia np. z bankiem internetowym więc ryzyko podsłuchu i przechwycenia danych jest znikome
11 May 2009 o godz. 11:51
Jak dla mnie zewnętrzne serwery odpadają przy archiwizacji dużych porcji danych głównie z powodu szybkości transferu. Moje dane nie są superważne, więc współczynnik wygoda/ryzyko wypada zdecydowanie na korzyść dysku twardego. Zwłaszcza, że ryzyko awarii dysku nie jest takie duże, a i płyty też nie sa niezniszczalne.